„Coś jeszcze słyszymy szelest słów jak liść w listopadowy dzień kiedy niesiesz swą twarz w słońca poranku o świcie cisza zamyka oczy ptakom jeszcze czas na twój wyraz dnia na usta z kroplą rosy i nie ma miejsca na sen są gesty zapach ziemi kwiatów i świec a ty niezapomniany w sobie dla imion zamglonych w świetle spadających gwiazd przykucnął los”